Liczba bestii.. takie tam pierdoly

Patrzysz na archiwalną wersję tematu "Liczba bestii.. takie tam pierdoly" z forum pl.listserv.chomor-l

Grassian1 - 22 Cze 2006, 08:26

Witam

Zerknelo mi sie na TVN w swieto zwane Bozym Cialem. Patrze, oczom nie
wierzac. Taka telenowela
'Na wspolnej'. Wiecie ktory w Boze Cialo, dali odcinek? 666-ty.

Cos mysle ze te wszystkie rzeczy, te 666, okragla data sprzed kilku dni
06.06.06 oznaczaja zejscie Antychrysta.
bo (...) Kto ma rozum niech liczbe bestii przeliczy, liczba to bowiem
czlowieka. A liczba jego 666. Pewne zrodla podaja, ze po wnikliwej
analizie tekstu biblii za pomoca tajwanskich systemow deszyfrujacych
wyszlo, ze 'imie bestii' brzmi Yanas.
Spelnilo sie.

regionalne:

- "Panie sztajger! Szola sie urwoła!"
- "A byli tam ludzie?!"
- "Ni, ino sami gorole."

- mody (gorolu), skocz po halba!
- A co to halba?
- Mosz racja, przyniś dwie...

bzdreg - 22 Cze 2006, 10:37

regionalne:

- mody (gorolu), skocz po halba!
- A co to halba?
- Mosz racja, przyniś dwie...

Jako "racja"? Jako kurde "racja" ???

MOSZ RECHT, chopie przyniś dwie
(a Ty, Grassian (czy radian, czy-tam-z-czyjego-konta-sadzisz) - ni mosz,
tyżeś jest gupi gorol!)

Pewna rodzinka z Zagłębia (Dąbrowskiego, czego skrajnym przykładem jest
Sosnowiec) przeprowadziła się na Śląsk.
Chłopaczek był nieszczęśliwy bardzo, bo go koledzy przezywali "gorolem".
W końcu wymyślił, że on nie chce być Gorol, tylko będzie od dzisiaj Hanysem.
[obj.: Hanys = Hans = (niem) Jan ]
Od razu pobiegł pochwalić się mamie.
- Mamo! Ja nie jestem już gorolem, ja jestem Hanysem!
- Dobrze syneczku, ale porozmawiaj o tym z tatą, bo mi się obiad przypali.
Pobiegł więc do taty z tym samym tekstem i tata też go zbył.
Usiadł więc w kącie i powiedział sobie:
- Dopiero 5 minut jestem Hanys, a tak mnie już te Gorole wkurwiają!

Tiger - 22 Cze 2006, 20:59

Pewna rodzinka z Zagłębia (Dąbrowskiego, czego skrajnym przykładem jest
Sosnowiec) przeprowadziła się na Śląsk.


A Ty cos masz do Sosnowca? ;Obrazasz mein freund ;

Pozdrawiam,

Tiger

Tiger - 22 Cze 2006, 21:00

Pewna rodzinka z Zagłębia (Dąbrowskiego, czego skrajnym przykładem jest
Sosnowiec) przeprowadziła się na Śląsk.


A Ty cos masz do Sosnowca? ;Obrazasz mein freund ;

Pozdrawiam,

Tiger

FUX:

Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. w pewnej chwili obok pola
golfowego przechodzi kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i
zdejmuje czapkę.
- Cóż to - dziwi się drugi - przerywa pan grę?
- Proszę mi wybaczyć, ale, bądź co bądź, byliśmy 25 lat małżeństwem.

bzdreg - 23 Cze 2006, 02:16

| Pewna rodzinka z Zagłębia (Dąbrowskiego, czego skrajnym przykładem jest
| Sosnowiec) przeprowadziła się na Śląsk.

A Ty cos masz do Sosnowca? ;Obrazasz mein freund ;


Nie-no, skąd... Byleby Brynicy nie przekraczali!

TAX:

Pora rzucić nasze "regionalne" na szersze wody:

Dlaczego najwyższe budynki w Zabrzu mają tylko 10 pięter?
- bo z 11-go widać Sosnowiec.

Górnik się spowiada i na koniec mówi:
- proszę ksiyndza, a jo mom jeszcze taki jeden wiylki grzych, co sie wstydza
powiedzieć!
- godej synu! Miłosiyrdzie boskie ni zno granic!
- prosze ksiyndza, jo jest ze Sosnowca.
- to nie grzych synu, to gańba!

Grassian1 - 23 Cze 2006, 03:27


(a Ty, Grassian (czy radian, czy-tam-z-czyjego-konta-sadzisz) - ni mosz,
tyżeś jest gupi gorol!)


Ja, mosz recht ;)

Urodzony w Katowicach, kiedys uczacy sie a teraz pracujacy w Bytomiu,
mieszkajacy w Piekarach, ale niestety gorol.
I to gupi ;) Ale potrafie sie z tego smiac, bo TU sie czuje u siebie.

Pozdr

Grassian1/Radian1

-|- /-\ < (za JM)

(odgrzewany)

Czym się rózni Lepper od wiadra gówna?
.
.
.
.
... wiadrem :P

Dzielny rycerz Helmut, gdy znudziły mu się polowania z sokołami,
postanowił spróbować rozrywki prawdziwych mężczyzn. Spakował tedy
gorzałkę, przynęty i wędki, i wybrał się nad pobliskie jeziorko.
Siedział... siedział... siedział... Nic nie brało. Wypił wszystko
i powoli zaczynał się nudzić, a spławik tymczasem tkwił
nieruchomo, jakby wbity w kisiel.
- Trzeba wracać - rzucił dzielny rycerz Helmut.
I wtedy... spławik drgnął. Rycerz odczekał sprytnie jeszcze chwilę
i podciął. Już po chwili złota rybka trzepotała mu w dłoni.
- Ach, puść mnie na wolność, a spełnię wszystkie twoje życzenia.
Będziesz sławny, bogaty, młody, co tylko zechcesz - prosiła rybka.
Dzielny rycerz Helmut popatrzał na nią zdziwiony i rzucił:
- Ryba, co ty pieprzysz? Przecież ryby nie gadają.
I uciął jej łeb scyzorykiem...

Jezus, Józef i Maria robią plany na wakacje:
Jozef:
pojedźmy do Egiptu!! piramidy,mumie, ładna pogoda..
Jezus na to:
-no wiesz!!! to oni nas chrzescijan tyle lat w niewoli trzymali, a ty
chcesz tam jechać na wakacje????ALe wiecie co? jedźmy do Betlejem, ja
się tam urodziłem, chciałbym odwiedzić to miejsce..
Maria na to:
-ależ synu, przecież tam jest teraz wojna, wszystko w gruzach, to nie
jest dobre miejsce na wakacje.....ale słuchajcie ja wiem!!!!! jedźmy
do Lourdes, nigdy tam nie byłam......

Mr. Pitt - 24 Cze 2006, 16:18

mam pytanie prosze o rzeczowe wyjasnienie czemu tak niepopularny na slasku
jest Sosnowiec. Spotkalem sie z tym juz kilka razy ale nikt nie umie mi
udzielic sensownej odpowiedzi.
Nadmieniam ze jestem z Otwocka wiec nie wiem czy udzielona zostanie mi
odpowiedz czy mam juz sie odp...

Jak to bylo w jednym kawale murzyn w Alabamie pyta sie policjanta powie mi
pan ktora godzina czy mam od razu stad spadac?

Tiger - 24 Cze 2006, 19:46

mam pytanie prosze o rzeczowe wyjasnienie czemu tak niepopularny na slasku
jest Sosnowiec. Spotkalem sie z tym juz kilka razy ale nikt nie umie mi
udzielic sensownej odpowiedzi.
Nadmieniam ze jestem z Otwocka wiec nie wiem czy udzielona zostanie mi
odpowiedz czy mam juz sie odp...


Mi tam kumpel mowi, ze w przeciwienstwie do calego Slaska - Sosnowiec
kibicuje Legii Warszawa ;-))))

Pozdrawiam,

Tiger

FUX:

Stirlitz nigdy nie stal sie volksdeutchem. On sie nim urodzil.

bzdreg - 25 Cze 2006, 03:50

Tym razem jeszcze Ci podarujemy. :)

Jak można nie wiedzieć, że dla Ślązaka samo wymienienie nazwy "Sosnowiec"
(powinienm pisać z małej litery) jest obrazą???

W okresie międzywojennym część obecnego Śląska (od Zabrza na zachód) była
niemiecka.
W czasie zaborów (wtedy się te animozje ukształtowały) Zagłębie Dąbrowskie
(Sosnowiec, Czeladź, Będzin i dalej na pn-wschód) były w zaborze rosyjskim,
a Mysłowicie i dalej na płd-wsch - w austryjackim. (Ale tam już nie było
przemysłu, więc nie wykształciły się "animozje"). Reszta (Katowice, Chorzów,
Siemianowice Śl,) - w pruskim.
Więc zasadnicza linia podziału przebiegała wzdłuż rzeki Brynicy.

Śląsk ulegał wpływom kultury niemieckiej (i języka), a Zagłębie - w zasadzie
"centralnopolskiej". W każdym razie gwara, która wykształciła się tutaj nie
ma naleciałości obcojęzycznych. Natomiast gwara śląska jest w 60% niemiecka.
Galicja też nie wykształciła gwary z niemieckimi naleciałościami - bo
swoboda narodowa tutaj była największa.

Niżej podpisany, Hanys z krwi i kości. Co prawda mamusia z (tfu) Będzina,
tatuś z Kalisza, ale ja urodzony i wychowany w Siemianowicach jaknajbardziej
Śląskich (na osiedlu robotniczym, gdzie nawet nauczycielki mówiły gwarą),
uczony i zatrudniony w Katowicach, "aż" w kopalni węgla kamiennego. :)

Tax:
(nie może być chyba innego)

Przychodzi dzieciak do sklepu z pieczywem:
- dejcie mi 3 żymły i jedna bułka.
- przeca to je to samo!
- niy, bo bułka je dla ciotki z aldrajchu.

mam pytanie prosze o rzeczowe wyjasnienie czemu tak niepopularny na slasku
jest Sosnowiec. Spotkalem sie z tym juz kilka razy ale nikt nie umie mi
udzielic sensownej odpowiedzi.
Nadmieniam ze jestem z Otwocka wiec nie wiem czy udzielona zostanie mi
odpowiedz czy mam juz sie odp...

Jak to bylo w jednym kawale murzyn w Alabamie pyta sie policjanta powie mi
pan ktora godzina czy mam od razu stad spadac?


Hexenmeister - 26 Cze 2006, 04:00


W czasie zaborów (wtedy się te animozje ukształtowały) Zagłębie Dąbrowskie
(Sosnowiec, Czeladź, Będzin i dalej na pn-wschód) były w zaborze rosyjskim,
a Mysłowicie i dalej na płd-wsch - w austryjackim.


Bzdura - Mysłowice były na Śląsku. W zaborze austryjackim to było Jaworzno.

(Ale tam już nie było
przemysłu, więc nie wykształciły się "animozje"). Reszta (Katowice, Chorzów,
Siemianowice Śl,) - w pruskim.


Bzdura zwei - Śląsk nigdy nie był pod zaborami! To po prostu były Prusy
- prowincja pruska.

Więc zasadnicza linia podziału przebiegała wzdłuż rzeki Brynicy.


Zasadniczo tak, ale zapoznaj się z terminem "trójkąt trzech cesarzy" -
"die drei Keiser Ecke" - są fajne widokówki pokazujące zbieg granic w
tym punkcie - w tle w części Russland widać sosnowiec.

pogłówny:
Ślązak w sklepie w Warszawie:
- poprosza anzug!
- przepraszam, ale co to jest?
- jak to co!? westa, jakla i galoty!

Tiger - 27 Cze 2006, 08:17

Kluska śląska najdoskonalszą formą kartofla!


Zgadzam sie!

Pozdrawiam,

Tiger

FUX:

Stirlitz nie umie kopac z polobrotu. Za to Chuck umie kopac ze Stirlitza.

ramo - 30 Cze 2006, 19:47

Historia sięga okresu przedwojennego a nawet do 19 wieku.
Na Zagłębie sprowadzano masowo ludzi ze wsi do pracy
w kopalniach i we fabrykach powstałych na terenie Śląska
a później Zagłębia. Powodowało to po pierwsze strach
u ślązaków o pracę, a po drugie na Zagłębie wśród rolników
dostał się również "element społeczny" powodując strach
przed ludźmi z Altreichu. Element ten pochodził głównie
ze wschodu Polski, przynosząc ze sobą burdy, zabójstwa
i kradzierze. Oczywiście na Śląsku również występowały
te zjawiska, ale na Zagłębiu występowały dużo częściej.
A określenie gorol nie dotyczy wyłącznie Zagłębioków
lecz ludzi z poza Śląska.  Mr Pitt regionalizacja taka
dotyczy każdej dzielnicy Polski, np. Górali, Kaszubów

Poziomka - 4 Lip 2006, 04:15





| W czasie zaborów (wtedy się te animozje ukształtowały) Zagłębie
Dąbrowskie
| (Sosnowiec, Czeladź, Będzin i dalej na pn-wschód) były w zaborze
rosyjskim,
| a Mysłowicie i dalej na płd-wsch - w austryjackim.

Bzdura - Mysłowice były na Śląsku. W zaborze austryjackim to było
Jaworzno.

| (Ale tam już nie było
| przemysłu, więc nie wykształciły się "animozje"). Reszta (Katowice,
Chorzów,
| Siemianowice Śl,) - w pruskim.

Bzdura zwei - Śląsk nigdy nie był pod zaborami! To po prostu były Prusy
- prowincja pruska.


Podobnie jak provinz Posen.
Poziomka
PTU:
Grupa obrońców przyrody próbowała przekonać ranczerów z Wajoming coby
humanitarnie kontrolować populację kojotów.
Zamiast ostrzału, zaproponowali łowić kojoty, kastrować samce i puszczać
wolno.
- To rzeczywiście klasowa idea, - powiedział jeden farmer.
- Lecz, widać, wy niezupełnie pojmujecie problem. Te kojoty nie pierdolą się
z naszymi owcami, tylko je jedzą!

A może znacie takie odważne Polki?
zaba, ropucha czy tez inne takie cos...
takie rzeczy to tylko w PKO ;-)
takie tam dotyczace sieci
dach i inne takie...
Takie fajne wyrazy :)
TP SA zaoferuje bezprzewodowy dostęp do Internetu (by PA P)
  • ukrainscy malarze
  • program mobile phone tools
  • krakow miedzynarodowa 160
  • henry sheffer
  • gmina;gawrychy
  • kontrolka srs rover 45
  • astra;ustronie;morskie
  • kolejka 10 12 17 05 23 05
  • zat r 11 siwy ac milan 0 1 winek manchester united
  • Zbiór wiadomości z for dyskusyjnych | Strona Główna